Centralna trójca: Bank Japonii, Bank Anglii i Bank Kanady.


comparic, Badania inwestycyjne XM

OCC_Haruhiko_kuroda_bank_japan_boj_jen_jpystatnie dni

upłynęły dość spokojnie w oczekiwaniu na spodziewane rewelacje z Europejskiego Banku Centralnego w dniu jutrzejszym. Analitycy spierają się, czy jutrzejsze ogłoszenie QE – bo mało kto zdaje się w to wątpić – przez ECB jest już w cenie EUR/USD czy para ma jeszcze potencjał do spadków, np. do 1.1000.

W nocy

Bank Japonii utrzymał politykę monetarną na dotychczasowym poziomie, co opatrzone zostało komentarzem prezesa Haruhiko Kurody, że rada monetarna spodziewa się osiągnięcia inflacji na poziomie 2% w 2015 roku. Jest to względnie dobra wiadomość dla jena, choć zamieszanie z cenami ropy, kolejną podwyżką podatku od sprzedaży oraz niepewność co do spełnienia się tych oczekiwań sprawiają, że może być jeszcze za wcześnie by wyceniać umocnienie jena. Zdaniem prezesa

Dziś

Bank Anglii opublikuje protokoły z ostatniego posiedzenia w połączeniu ze wskaźnikami z rynku pracy – liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, a także stopa bezrobocia. Jest to już poniekąd tradycja, to właśnie zestawienie danych z UK. W protokołach BoE będziemy szukać odniesień do spadku cen ropy, oczekiwań inflacyjnych – CPI w UK cały czas spada, a ostatni wynik był bardzo kiepski, a wręcz zmiany rozkładu sił w komitecie. Obecnie jastrzębie mają 2 głosy w MPC BoE, a zwolennicy status quo 7. Stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii, zgodnie z prognozami, ma znów spaść – tym razem z 6.0% do 5.9%. Wciąż jednak nie widać presji na wynagrodzenia, która jest dla BoE najważniejszym obecnie elementem, na podstawie którego MPC ma zdecydować o ewentualnym zacieśnianiu polityki monetarnej.

Popołudniu

oświadczenie opublikuje Bank Kanady, który stoi w obliczu wyraźnego problemu po tym, jak ceny ropy spadły w przeciągu pół roku o około 60% odciskając swoje piętno na uzależnionej od eksportu ropy kondycji gospodarczej kraju. Innym bardzo poważnym zmartwieniem BoC jest spadająca inflacja, która jeszcze w II połowie ubiegłego roku zmierzała we właściwym kierunku, a dzisiaj prognozy mówią o spadku poniżej 1% w pierwszych dwóch kwartałach bieżącego roku. Powstaje zatem zasadnicze pytanie, czy BoC zmieni neutralną dotychczas retorykę na bardziej gołębią?